Podróż zaczęliśmy od zabytkowego pociągu, a potem tramwaju do Soller.
Dotarliśmy do portu, gdzie czekała nas przesiadka na statek.
Później autobusem przebyliśmy drogę węża.
Aż w końcu dotarliśmy do zatoki Sa Calobra.
(Dwa dni potem, jak tu byliśmy, zabłądził do niej mały rekin)
Sanktuarium Lluc
Inca
Komentarze
Prześlij komentarz