Majorka cz.III

Podróż zaczęliśmy od zabytkowego pociągu, a potem tramwaju do Soller.




Dotarliśmy do portu, gdzie czekała nas przesiadka na statek.






Później autobusem przebyliśmy drogę węża.





Aż w końcu dotarliśmy do zatoki Sa Calobra.

(Dwa dni potem, jak tu byliśmy, zabłądził do niej mały rekin)











Sanktuarium Lluc 




Inca


Komentarze